Technika z zapisanym efektem — oślepienie, oparzenie, forma bojowa — pochłaniała czakrę i nie zostawiała śladu. A NPC w ogóle nie nosili stanów, więc walka z nimi opierała się na samym opisie.
Stany działają — to, co autor wpisał w technikę, ta teraz nakłada: etap, kara, czas trwania
NPC ranią i bywają ranni — płonięcie, krwawienie i genjutsu widać na liście uczestników sceny
Uczciwa kolejka — między dwoma twoimi wpisami zawsze działa ktoś inny, a poległy NPC nie wstaje, by dokończyć kwestię
Silniejszy arbiter — przywróci NPC, który wypadł ze sceny, ruszy zaciętego i cofnie stan, dla którego nie ma powodu w postach
Trzykrotnie, nie dziesięciokrotnie — inwestycja wzmacnia technikę najwyżej ×3: decyduje biegłość, a nie objętość
Połowa technik w Kronikach Konohy niosła swój efekt od dawna — scena po prostu go nie czytała. Teraz czyta.
