Napisać złośliwość i skasować ją godzinę później — i rozmowa wygląda, jakby nic się nie stało. Teraz wymazać można tylko na gorąco.
Pięć minut dla siebie — własną wiadomość poprawisz albo usuniesz zaraz po wysłaniu: literówka, zły kanał. Później — przez moderatora
Edycja nie przepisuje przeszłości — poprzedni tekst zostaje, a moderator widzi cały łańcuch zmian
Usunięte nie znika — z czatu owszem, ale w dzienniku moderacji zostaje razem z treścią
Zgłoszenie wiadomości — przycisk obok cudzej wypowiedzi: sprawdzimy i powiemy, czy podjęto działania, czy nic nie znaleziono
Własny dziennik czatu — właściciele światów i fandomów mają teraz sekcję moderacji obejmującą wszystkie kanały
Zgłosić można po cichu: autor nigdy się nie dowie, kto to zrobił.
